o bibliotecznych inspiracjach, ciekawych książkach, konferencjach, pasjach i takich tam... subiektywnie i nienaukowo

piątek, 30 grudnia 2011

Jaki był? Rok 2011 od A do Z

Subiektywne, miejscami przerysowane, biblioteczno-osobiste podsumowanie 2011 roku. W kolejności alfabetycznej. Zapraszam!

A - Archiwum cyfrowe SBP. Rzutem na taśmę wzbogacając 29 grudnia 2011 r. swoje repozytorium o książki SBP wdarło się do mojego zestawienia. Kilkadziesiąt książek wydanych przez SBP w bezpłatnym dostępie!I to nie jakieś tam szpeje o zastosowaniu maszyn liczących w bibliotekarstwie tylko same nowe i wartościowe rzeczy. Brawo!

B - konkurencja w literce 'b" była spora, jednak bezdyskusyjnie wydarzeniem roku 2011 był wg mnie zainicjowany przez ekipę bibliosfery cykl bibliotekarskich spotkań Bibliogrill, a raczej BiblioCamp. Nie jest to wprawdzie jeszcze (i może na szczęście) impreza masowa, ale zdecydowanie bardzo potrzebna w naszym środowisku. Takie kuluary bez konferencji. Czyli to co najlepsze. Czekamy na wiosnę.

C - jak czytelnictwo. A w zasadzie jego brak. Cytowane we wszystkich mediach badania Biblioteki Narodowej niestety nie napawają optymizmem. Nie czytamy za wiele, za to w facebookowych akcjach promujących książki jesteśmy chyba liderami w całej Europie. I ustępujemy miejsca czytającym w tramwaju oraz nie idziemy do łóżka z tymi co nie czytają.

D - wartość dodana do każdej książki - czyli 5% VAT. Chyba budżet każdej biblioteki odczuł w 2011r. tę zmianę, podobnie jak portfel tych, co nadal kupują książki papierowe.
Pod "d" podpięłabym jednak też dobrą wiadomość na 2012 r. - powiększenie naukowych zasobów elektronicznych dostępnych w ramach licencji krajowej o Scopus i czasopisma Willey-Blackwell. Dziękujemy.

E - czyli oczywiście Edukacja informacyjna. Wielki szacun dla Ewy Rozkosz i Zuzy Wiorogórskiej za pracę w Komisji ds. Edukacji Informacyjnej SBP i popularyzowanie information literacy wśród bibliotekarzy polskich. Warsztaty, międzynarodowe wytyczne w języku polskim, wywiady, logo, gadżety promocyjne - oj długo by wymieniać, najlepiej zajrzeć tu i podziwiać :)

F - i wcale nie będzie to Facebook, ale Forum Młodych Bibliotekarzy. Edycja poznańska to pełna profeska, aż miło było patrzeć i słuchać jaką mamy zdolną i kreatywną młodzież. I nawet narzekania nie było wielkiego - tylko zapał i zaangażowanie. Proszę, nie zmieniajcie zawodu...

G - grupa Biblio na Facebooku. Zamknięta, choć tak naprawdę otwarta, skupia dziś ponad 400 osób (z czego aktywna jest zdecydowana mniejszość, ale to nie szkodzi). To tu toczą się najciekawsze i konstruktywne dyskusje. Kopalnia wiedzy i inspiracji. Miejsce do uczenia się od innych oraz do promowania własnych sukcesów.

H - czy zna ktoś bibliotekarskie wydarzenie roku na "h"? Zapraszam do komentarzy ;)

I - informacja o planowanym Światowym Kongresie Bibliotekarstwa i Informacji IFLA 2017 we Wrocławiu! SBP, Biblioteka Narodowa i władze Miasta podpisały list intencyjny w sprawie organizacji imprezy. Trzymajmy kciuki!

J - jaskowska.blogspot.com ożył ;) Nie wiem na jak długo, ale na razie oddycha bez respiratora... Choć czasem ciężko ;)

K - ponieważ "o" zajęte, to pod "k" - kampania społeczna "Olej stado, bądź czarną owcą". Mimo, iż cel nie został osiągnięty (nowelizację ustawy o prowadzeniu działalności kulturalnej przyjęto) na uwagę zasługuje fakt, że to akcja całkiem oddolna, zainicjowana przez blogerkę Biblę i innych niegodzących się z rzeczywistością bibliotekarzy. Szkoda, że się nie udało... np. tak jak z orzełkiem na koszulkach piłkarzy.

L - lubię to! czyli powszechna facebookizacja bibliotek i naszych mediów branżowych. Brawa dla tych, którzy znaleźli pomysł na swą obecność w social mediach. Karny jeżyk dla redaktorów profili nieaktualizowanych i nudnych - polecam benchmarking i uczenie się od lepszych.

M - to oczywiście mobile. Zaczęliśmy raczkować, powstały pierwsze mobilne witryny biblioteczne, działa mobilny interfejs Alepha, a lada dzień (tydzień? miesiąc?) ruszy appka MAK+. Daleko nam jeszcze do rozwiązań mobilnych z bibliotek zagranicznych, ale chyba wszystko idzie w dobrym kierunku. O ile mobile to jest dobry kierunek ;)

N - nie ma to jak książka papierowa w postaci kodeksu - myślałam. Ale tylko do momentu gdy stałam się właścicielką przecudnego Kindle Touch. Prostota, intuicyjność i wygoda. Kindlak po prostu mnie zauroczył. W przeciwieństwie do oferty legalnych książek elektronicznych oraz ich cen. Amazon przyjdź!

O - pod "o" nie mogło być nic innego jak Odjazdowy Bibliotekarz. Akcja zapoczątkowana i koordynowana przez niestrudzoną Paulinę Milewską z Łodzi zorganizowana została w 2011r. w kilkunastu miejscowościach, również w Rzeszowie ;) Rajd miłośników książek i rowerów to świetna kampania wizerunkowa naszego zawodu oraz akcja promująca zdrowy styl życia. Zawołam więc głośno: Bibliotekarze na rowery!

P - jak Podkarpacka Biblioteka Cyfrowa. To naprawdę wielkie wydarzenie w naszym regionie. Dzięki środkom unijnym pozyskanym przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Rzeszowie, nasza regionalna biblioteka cyfrowa wkroczyła na nową ścieżkę rozwoju. Rozbudowany portal, nowe serwery, nowi uczestnicy - jak tak dalej pójdzie dogonimy WBC :)

R - Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 5 października 2011r. , które daje... no tak, daje niestety tylko nadzieję, że w ciągu najbliższych lat (do 2015 r.) bibliotekarze akademiccy liczyć mogą na podwyżki. No, ale nadzieja i obiecanki lepsze są niż nic... 

S - czyli Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Można SBP lubić lub nie, można też należeć lub nie... ;) Ale nie można przejść obojętnie obok tego, co się w minionym roku w SBP działo. Nabierający rozpędu portal z ciekawymi newsami i treściami, zmiana wizerunkowa, mówienie totalnie innym językiem, aktywna promocja, wspomniane już otwarte repozytorium książek, widoczna realizacja Strategii i wiele innych ciekawych inicjatyw. Naprawdę, z mojej strony - szczere i głośne standing ovation!!!

T - jak Tadeusz z ebibowego forum dyskusyjnego. Nikt inny (może poza bibliosferą) nie dostarcza nam tylu codziennych newsów z życia bibliotek i bibliotekarzy.
Z dedykacją muzyczną dla Tadeusza ;)

U - znowelizowana Ustawa o prowadzeniu działalności kulturalnej, która pozwala na łączenie bibliotek publicznych z innymi instytucjami kultury. Nie pomogły protesty, listy i tłumaczenia bibliotekarzy. Urzędnicy wiedzą lepiej co dobre dla polskiego bibliotekarstwa. Koniec kropka.

W - przepraszam, że od nazwiska zacznę, ale Wołosz. Jan Wołosz po 21 latach rezygnuje z redagowania miesięcznika "Bibliotekarz". Pamiętam swą radość, gdy jeden z moich pierwszych artykułów po niewielkich tylko poprawkach został przyjęty przez p. Wołosza do publikacji. W imieniu swoim, ale też chyba innych bibliotekarzy-czytelników "Bibliotekarza" składam wielkie podziękowania za trud i cierpliwość oraz wnikliwą obserwację naszej bibliotekarskiej rzeczywistości.

Z - Związek Zawodowy Bibliotekarzy i Pracowników Bibliotek "Bibliotekarze Polscy" i jego sukces w walce o odzyskanie 36-dniowego urlopu dla kustosza zatrudnionego w Bibliotece Głównej Politechniki Warszawskiej. Mimo, iż Ministerstwo wciąż stoi na stanowisku, że urlop kustoszom i starszym bibliotekarzom pozbawionym tego przywileju zapisami ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, się nie należy - sąd był zdania odmiennego. I nie wiadomo czy to dobrze czy źle...

A co wg Was zasługuje na miano bibliotekarskich wydarzeń 2011?

W Nowym Roku samych dobrych wiadomości oraz zadowolonych Czytelników życzę Wam i sobie

fot. faberzeus, Flikr.com (CC)


8 komentarze:

charliethelibrarian pisze...

Ja uważam, że świetnym wydarzeniem była Kryminalna Konferencja Bibliotekarzy w Wrocławiu. Pewnie tak myślę, bo byłem jej uczestnikiem:) Naprawdę to było bardzo dobrze przygotowane i zorganizowane wydarzenie:)

Link do relacji samych bibliotekarzy:

http://www.portalkryminalny.pl/content/view/3487/38/

:)

charliethelibrarian pisze...

Przepraszam za błąd! Powinno być we Wrocławiu! Zjadło mi "e" :)

Anonimowy pisze...

Na pewno warto wspomnieć Kongres Bibliotek Publicznych "Biblioteka: więcej niż myślisz!" - świetna organizacja przedsięwzięcia na wielka skalę, ciekawe warsztaty, cudni ludzie i mnóstwo "kuluarów" :-)
Oby więcej takich imprez!

bozena jaskowska pisze...

Ograniczyłam się do wydarzeń na których mogłam być osobiście i sprawdzić naocznie;) Konferencja kryminalna - świetna idea i z relacji wynika, że wykonanie również przednie. Na Kongres nie dotarłam, czego żałuję, bo sądząc po zdjęciach i opiniach uczestników to faktycznie było wydarzenie nr 1 w bibliotekarstwie publicznych. Tak więc "k" wysuwa się na prowadzenie ;)

Anonimowy pisze...

Wzruszyłam się, naprawdę :) Znalazłam się pod literką "E", razem z Ewą, ale to normalne, wszak Ona jest na "E"...Dzięki! Zupełnie się tego nie spodziewałam!
H jak Helsinki - przyszłoroczny Kongres IFLA, ale ogłoszony w tym roku. Z racji bliskości geograficznej, szansa dla Polaków na udział i... referaty!
Zuza

bozena jaskowska pisze...

Zuza, pod "Z" jest związek zawodowy, więc sorry ;)

stefan pisze...

Fajny pomysł na podsumowanie roku! Wszystkiego najlepszego, Bożenko!

b_ pisze...

Pozdrawiam i życzę wszystkiego spełnionego w 2012 :-)